//////

UPROSZCZONE ZROZUMIENIE ZASADY

Posted by | Filed under Równość w PRL | Lip 14, 2016 | No Comments

Autor opowiada się za równością społeczną — jedną z naczelnych zasad socjalizmu, jedno­cześnie przestrzega przed zbyt uproszczonym rozumieniem tej zasady i podkreśla historyczną zmienność egalitarnych wykładni: „Trzeba się zgodzić z faktem, że ponieważ urzeczywistnia­nie zasad egalitaryzmu odbywa się głównie w sferze podziału dochodu narodowego, realizacji praw obywatelskich i pracowniczych, zaspoka­jania potrzeb, to w praktyce koncepcje rów­ności społecznej będzie spotykał nieuchronny los przewartościowywania, będący prostą kon­sekwencją procesu kształtowania się potrzeb nowych w miarę coraz bardziej powszechnego zaspokajania potrzeb dotychczas odczuwa­nych”. Podkreśla także znaczenie świadomoś­ci społecznej dla każdorazowego ustalania ega­litarnych wykładni. Powołuje się tutaj m.in. na artykuł Józefa Pajestki, który stanowił jedną z pierwszych prób operacjonalizacji idei spra­wiedliwości społecznej w Polsce.

IDEA RÓWNOŚCI

Posted by | Filed under Równość w PRL | Lip 14, 2016 | No Comments

Idea równości stała się skompromitowaną, uto­pijną mrzonką,- przeszkodą w realizacji ważne­go celu socjalizmu — materialnego i duchowe­go dobrobytu. Czasem pojawiała się ona co prawda w kontekście różnych innych tema­tów,  ale jej renesans w naukach społecz­nych rozpoczął się dopiero w latach siedem­dziesiątych, w pewien czas po rozpoczęciu dyskusji prasowych.Pojawiło się wówczas w czasopismach nau­kowych szereg artykułów analizujących różne aspekty równości społecznej, jak i kilka książek poświęconych temu tematowi. Również prace z socjologii struktur społecznych, któ­rych duża ilość została wydana w latach sie­demdziesiątych, przyniosły wiele informacji ściśle związanych z problematyką egalitarną, dotyczących stopnia zróżnicowania społeczeń­stwa polskiego.

ZASADNICZY PROBLEM

Posted by | Filed under Równość w PRL | Lip 14, 2016 | No Comments

W związku z tym jednak powstaje zasadni­czy problem — czy można być zadowolonym z takiego modelu i czy model ten, prezentowa­ny społeczeństwu, może być «internalizowany», spełniając przez to ważne funkcje społeczne”. Wątpliwości te były charakterystyczne dla środowisk niezadowolonych z dotychczasowego tempa rozwoju gospodarczego. Niechęć do wąsko rozumianego egalitaryzmu i rozczaro­wanie co do perspektyw ekonomicznych spo­łeczeństwa, wyrażone w latach sześćdziesiątych po raz pierwszy w środowisku naukowym, szybko zaowocowały niechęcią do egalitaryzmu w ogóle, w kilka lat później obarczeniem go przez publicystykę wszelkimi możliwymi grze­chami. Nic więc dziwnego, że w omawianej dekadzie wśród publikacji naukowych nie znalazła się żadna dotycząca wprost probletaa- tyki równości bądź nierówności społecznych.

GŁĘBOKIE SPRZECZNOŚCI

Posted by | Filed under Równość w PRL | Lip 14, 2016 | No Comments

Dyskusja pokazała, jak głębokie było wów­czas przekonanie o sprzeczności zasad egalitar­nych z zasadami racjonalnej gospodarki. Na tym przekonaniu zaciążyła prawdopodobnie tradycja postrzegania egalitaryzmu w pań­stwach socjalistycznych jako zrównania w bie­dzie, jako zrównania z przyczyn wyłącznie ideologicznych, ekonomicznie nieuzasadnionych. Jednocześnie należy pamiętać, że polityka „małej stabilizacji” doprowadziła do powstania czegoś w rodzaju „minimum dobrobytu” w pewnych środowiskach społecznych, czyli że wzbudziła apetyty konsumpcyjne nie dając perspektyw na ich zaspokojenie. Jeden z uczestników konferencji stwierdza: „Jeżeli przyjmiemy to ekstrapolowane tempo rozwo­ju i wyciągniemy z niego wnioski dotyczące konsumpcji, zatrudnienia, szkolenia itp., otrzy­mamy właśnie prognozę osiągnięcia «średnie- go dobrobytu* i «średniego wykształcenia», na czym opiera się model kultury.

SPOŁECZNY PUNKT WIDZENIA

Posted by | Filed under Równość w PRL | Lip 14, 2016 | No Comments

Ale powiedziano również:  zastosujmy elementy egalitaryzmu we wtórnym podziale dochodu narodowego. […]. I tutaj albo wyższa opłata za wczasy, albo wyższa kaucja mieszkaniowa, albo wreszcie wyższy podatek, zanim zarabiający wyjdzie na rynek […] to jest też próba pogodzenia zróż­nicowania i egalitaryzmu. Ze społecznego pun­ktu widzenia jest to pożądane, jednak przeko­nano się, że ujemnie wpływa na sprawność, bo po to się zarabia, żeby mieć samochód, żeby mieć mieszkanie. W moim więc przekonaniu taka próba połączenia egalitaryzmu ze zróżni­cowaniami nie daje niestety, rozwiązania właś­ciwego. Jeżeli już powiedzieć, że potrzebne jest zróżnicowanie, to na tym odcinku trzeba je do­prowadzić do końca, aż do rynku włącznie”.

NAJBARDZIEJ SKRAJNY POGLĄD

Posted by | Filed under Równość w PRL | Lip 14, 2016 | No Comments

Najbardziej skrajny pogląd wyrażał się w przekonaniu, że należy odstąpić nawet od tych elementów wtórnej dystrybucji dochodów, jakimi są progresywne podatki lub opłaty zróżnicowane w zależności od stopnia zamoż­ności, a więc odstąpić od metod, którymi posłu­guje się wiele państw kapitalistycznych dla osiągnięcia bardziej sprawiedliwego podziału dochodów: „Wysunięto […] kiedyś tezę, że zróżnicowanie należy stosować w tak zwanym pierwotnym podziale dochodu narodowego — to znaczy w procesie samej produkcji. Wyna­gradzać wyżej tego, kto pracuje lepiej, wydaj­niej, więcej, a tego, kto mniej — oczywiście w mniejszym stopniu. Ludzi na kierowniczych stanowiskach ze względu na ich funkcje na­gradzać w większym stopniu niż ludzi na szczeblach wykonawczych.

KONIECZNOŚĆ OGRANICZENIA TENDENCJI

Posted by | Filed under Równość w PRL | Lip 14, 2016 | No Comments

Wśród autorów referatów, a także dysku­tantów przeważała opinia o konieczności ogra­niczenia tendencji egalitaryzacyjnych w imię postępu. Wyrażono sprzeciw wobec wizji so­cjalistycznej „urawniłowki”, wskazując na jej utopijny i ekonomicznie nieuzasadniony cha­rakter: „Z jednej strony pragnienie realizacji haseł społecznych socjalizmu pchać nas bęcfeie w kierunku społeczeństwa egalitarnego. Z dru­giej strony potrzeby sprawnego zarządzania gospodarką kształtują coś, co by można było nazwać «funkcjonalnymi tendencjami» w kie­runku dezegalitaryzacji społeczeństwa […]. A więc w gruncie rzeczy mamy tu sprzeczność dwóch ważnych postulatów. Ten konflikt dwóch wizji — egalitarnej czy nieegalitarnej wizji struktury społecznej — sprowadza się u nas do sprzeczności postulatu maksymalizacji globalnej produkcji z postulatem równego po­działu tej produkcji”. 

aspiracja cel czas czucie dobro dyscyplina dziecko dziewczynka egzystencja godny informatyk kierunek korzyść krawat kwestia kwiat lekkomyślność młodzież nagroda nauczanie nauczyciel osoba pewność podstawa pożytek praca problem procent propozycja przedszkole przyszłość rozum różnica skutek sprawa strach sweterek uniwersytet uznanie więzienie wyraz wzgląd zadanie zainteresowanie zdarzenie