Kategoria: Sposoby nauki

Dzieci i ich zachowanie

Dzieci niejednokrotnie zachowują się różnie. Jedne dzieci są takie, a inne takie. Wszystko zależy od tego jak zostaną wychowane w domu. Wiele zachowań wynoszą właśnie z domu i nic się na to nie poradzi. Niejednokrotnie

Nastolatki a ubiór i zachowanie

Często rodzice zastanawiają się co mają zrobić, żeby ich dziecko było normalnym człowiekiem. Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę, że każdy przeżywa wiek dojrzewania i tacy rodzice także go przeżywali. Poza tym to, że nasze

Uczymy się razem w domu

W dzisiejszych czasach wielość przedmiotów szkolnych sprawia, że młodzi ludzie mają coraz większe problemy z nauką. Wynika to nie tyle z ich niechęci, co ze zbyt dużej ilości oczekiwań nauczycieli wobec swoich uczniów. Wówczas do

Książki i lektury

Książki i różnorodne lektury wymagane w szkołach z pewnością potrafią zaciekawić każdego. Odpowiednio dopasowane proporcje pomiędzy możliwością nauki a przeczytaniem książki w celu rozrywkowym dostarczają umiejętności szybkiego czytania ze zrozumieniem. Jak widać książki można nie

Dziecięce nawyki

Dzieci obecnie mają bardzo rożne nawyki, których rodzice po prostu nie mogą zdzierżyć. Oczywiście nie są to aż takie straszne nawyki, aczkolwiek każdy z nas ma ich po prostu dość. Pierwszym nawykiem są głupkowate teksty,

NADEJDZIE GODZINA ZEMSTY

Nadejdzie godzina zemsty — powiedział wódz Szawanezów a skalpy białych kujotów ozdobią nasze pasy. Puścimy ich wolno? — oburzył się Wysoki Orzeł.Zobaczymy. Najpierw trzeba nam dotrzeć do backwoodsmenów nad Wąską Strugę.Gwarzyli długo przy ognisku. Później na

KRÓTKA NARADA W OBOZOWISKU

Ruszyli. Tecumseh szedł przodem, za nim podążali jeńcy, zaś Ryszard Kos i Wysoki Orzeł zamykali pochód. Znowu przedzie­rali się przez zaśnieżoną knieję. Jeszcze jedną noc spędzili przy ognisku i około południa stanęli nad Wąską Strugą.

ZNALEZIONA CHATA

Jego oblicze na pozór było spokojne, ale oczy patrzyły gniewnie,Obeszli z dala osiedle. Na samym skraju kniei, w miejscu gdzie wzdłuż rzeczki rozpoczynał się długi pas przybrzeżnych łąk, obecnie pokrytych białym kożuchem śniegu, stała stara

TYLKO POMAŁU

A, to ty, Johann — powiedział. — Kogo prowadzisz. Był to stary Otto Watter, mieszkający tu z dwoma synami od paru już lat. Gunter nie odpowiedział na jego pytanie, wsze^J do wnętrza izby i podniósł związane ręce.Widzisz?

ZAKŁOPOTANIE

Watter z zakłopotaniem wskazał drewniane ławy. Ukradkiem spoglądał na strzelby zawieszone na ścianie.Siadaj, Gunter! rozkazał Ryszard.  I ty, Watter, także. Przyjemniej będzie rozmawiać. Nie jesteśmy zbójami, broń wam niepotrzebna.Traper milczał. Siadł na skraju ławy.Przyszedłem, Gunter, po

SWOJA WŁASNOŚĆ

Otto, oddaj mu torbę  szepnął Johann z dwuznacznym błyskiem w oczach.Stary Watter podniósł się z ławy, ale surowy głos Tecumseha powstrzymał go.Niech blada twarz siedzi, Czerwone Serce sam weźmie swoją własność.Traper usiadł.Gdzie torba?  rzucił Kos.W komorze — szepnął

BRAKUJĄCE DROBIAZGI

Brakuje tylko paru drobiazgów bez większego znaczenia. Pamiątki z mojej ojczyzny są wszystkie, o nie mi chodziło. W za­sadzie bylibyśmy kwita, gdyby… — Zrobił długą przerwę i uważ­nie patrzył na Guntera. Potem przeniósł wzrok na właściciela